poniedziałek, 2 marca 2015

4 miesiące....


W pamiętaniu, we wspomnieniu, 
w rozmyślaniu, w rozmodleniu 
W każdej chwili i w oddechu, 
W tańcu, w biegu i w uśmiechu 
We łzach wszystkich, w kwiatach, 
w tęczy i w tęsknocie, która męczy 
wszędzie jesteś, w każdym drgnieniu 
We mnie całej, w moim śnieniu 
Jesteś zawsze, zawsze będziesz 
moja miłość z Tobą wszędzie....




poniedziałek, 2 lutego 2015

3 miesiące bez Ciebie Zuziu.....

… żyję nadzieją, że znów się Zuziu spotkamy
a wtedy sobie i światu wybaczę ...
… żyję nadzieją, że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej …
niewiele czasu nam Zuzieńko było dane
to jakby nuty raz tylko zagrane
fragmentu twojej skarbeczku melodii
lecz ja nauczyłam się tych nut na pamięć
i będę nocą i dniem po cichu nucić
i tylko czasami mój głos się załamie
bo wiem, że nie możesz do nas wrócić .....

..................Mama.............

poniedziałek, 19 stycznia 2015

HISTORIA MALUTKIEJ DZIEWCZYNKI

HISTORIA MALUTKIEJ DZIEWCZYNKI

"Była sobie kiedyś pewna rodzina, niby zwyczajna a jednak wydarzyło się w niej coś, co zmieniło życie wielu ludzi.
Pewnego dnia przyszła na świat Malutka Dziewczynka. Była tak maleńka, że rodzice drżeli o jej życie i każdy dzień był oczekiwaniem. Ale Malutka Dziewczynka rosła i rozwijała się jak każde dziecko, a gdy rodzice zobaczyli jej pierwszy uśmiech, śmiał się cały świat. To był najszczęśliwszy dzień w ich życiu. A Malutka Dziewczynka? Rosła, rosła i rosła. Była bardzo rezolutnym i wesołym dzieckiem. Miała 100 pomysłów na minutę i wszędzie było jej pełno. Rodzice cieszyli się, że Mała tak pięknie się rozwija. Rodzina żyła sobie w spokoju i miłości, ciesząc się zwykłymi rzeczami. Aż któregoś dnia stało się coś dziwnego i niepokojącego. Malutka Dziewczynka zmarkotniała. Nie chciała jeść, bawić się ani nawet figlować, co miała w zwyczaju. Rodzice zabrali ją do lekarza, jednego, drugiego, trzeciego, aż w końcu stało się, zapadła diagnoza. Malutka Dziewczynka była bardzo poważnie chora. Musiała przebyć długotrwałe leczenie, które miało zakończyć się bardzo, bardzo drogą terapią. Rodzice nie mieli takiej kwoty , ale to ich nie załamało, zaczęli walczyć o każdy dzień, o swoje Malutkie Szczęście. I wtedy zaczęło dziać się coś zaskakującego. Ludzie z otoczenia rodziny zaczęli ze sobą współpracować, aby ich wspomóc i wspólnymi siłami zebrać potrzebną kwotę. Najpierw była to najbliższa rodzina, potem dalsza, potem przyjaciele, znajomi, sąsiedzi aż w końcu o Malutką Dziewczynkę walczyły tłumy ludzi, którzy przejęli się jej losem. Nikt nie pozostał obojętny. Jeśli nie materialnie , wspierali duchowo, modlili się, pocieszali w gorszych chwilach i cieszyli się w lepszych. A Malutka Dziewczynka czuła, że nie jest sama, że ma wsparcie tłumu ludzi, że rodzice nie są sami, że wszyscy stoją za nimi murem i walczyła. Dzielnie walczyła, wszyscy byli pod wrażeniem skąd w takiej Malutkiej Istotce taka siła walki. Długo Malutka Dziewczynka się nie poddawała, ale niestety los chciał inaczej. Malutkie serduszko Malutkiej Dziewczynki pewnego dnia zatrzymało się, nie wytrzymało siły potwora. Malutka Dziewczynka odeszła.
Ale to nie koniec tej historii. Okazało się że malutka dziewczynka była Aniołem, którego Bóg zesłał aby wypełnił misje tu na Ziemi. Malutka Dziewczynka otworzyła wiele ludzkich serc i oczu na cierpienie i okrutne choroby małych dzieci. Połączyła wielu ludzi, którzy działali wspólnie w jednym celu, choć wcześniej nawet by na siebie nie spojrzeli.

Kiedy Malutka Dziewczynka poczuła, że jej czas na Ziemi się skończył, wróciła do Domu, do Boga Ojca i teraz patrzy z góry i uśmiecha się bo widzi, że ci wszyscy ludzie, którzy o nią walczyli, w dalszym ciągu wspierają jej najbliższych i nie są obojętni na krzywdę innych Malutkich Dzieci, dotkniętych ciężką chorobą. I choć ciałem nie ma jej pośród nich, to pozostanie w ich myślach i sercach na zawsze..."
autorką jest "ciocia" Zuzieńki - Iza




Rozliczenie subkonta Zuzieńki

Informujemy, iż dostaliśmy potwierdzenie o rozksięgowaniu środków zgromadzonych na subkoncie Zuzi w kwocie 394 256,65 zł na wskazane przez nasz dzieci.
Wybór tych dzieci był dla nas bardzo trudny.
Wybraliśmy dzieci, które na 15 grudnia 2014 r. potrzebowały pieniążków w pierwszej kolejności ze względu na terminy operacji, zabiegów czy wyjazdów. W dalszej kolejności skupiliśmy się na samej możliwości i sposobności do zbierania pieniążków przez te dzieci oraz dzieciach które do nas zgłaszały się.
Jeżeli kogoś kto liczył na te pieniążki pominęliśmy, to z głębi serca przepraszamy.
Mamy nadzieję, że choć trochę pomożemy innym chorym dzieciom.
A po naszej kochanej Zuziuni, naszym cudownym aniołku zostanie trwały ślad.
Dziękujemy za wsparcie, modlitwę, pamięć, okazywane serce,
a także liczne intencje mszalne.

Oto lista dzieci z numerem subkonta w Fundacji Dzieciom 'Zdążyć z pomocą”:

Neuroblastoma:

  1. Amelia Szewczyk (22490) – 20 000,00 zł
  2. Kacper Janiak (20969) – 40 000,00 zł
  3. Maja Czarnecka (25300) – 33 000,00 zł
  4. Piotr Żolinas (24691) – 20 000,00 zł
  5. Nikola Kubiak (20936) – 30 000,00 zł
  6. Oliwier Frydryszak (24702)– 30 000,00 zł


Dzieci serduszkowe:

  1. Filip Łabędzki – 73 256,65 zł
  2. Adaś Pietruszka (10192) – 25 000,00 zł – (przeksięgowanie w listopadzie 2014r.)


Rehabilitacja:

  1. Kajetan Kowalik (24460) – 7 000,00 zł
  2. Daria Jolanta Cisowska (17006) – 3 000,00 zł
  3. Amelia Kośmińska (19452) – 7 000,00 zł
  4. Marta Gołuch (24744)– 3 000,00 zł
  5. Szymon i Dawid Guściora (12609) – 20 000,00 zł
  6. Marcel Robota (18451) – 3 000,00 zł
  7. Tomasz Długosz (8455)– 5 000,00 zł
  8. Tomasz Gawron (1757) – 3 000,00 zł

Inne schorzenia:

  1. Szymon Stępień Nowinki (25097) – 5 000,00 zł
  2. Michał Petrykowski (8018) – 3 000,00 zł
  3. Maciej Wiśniewski Myszaki (24567) – 5 000,00 zł
  4. Anna Czarnula (25295) – 30 000,00 zł
  5. Justyna Wiącek (12197) – 3 000,00 zł
  6. Kacper Siewniak (24923) – 20 000,00 zł
  7. Dawid Owczarek (25544)– 6 000,00 zł



wtorek, 30 grudnia 2014

:(

Kochani, w najbliższym czasie odbędzie się jeszcze jedna Msza Św. za Zuzieńkę - w  Nowy Rok, 1 stycznia 2015 roku o godzinie 9.00 w kościele p.w. Św Rozalii w Przerębie gmina Masłowice.


"Zgasłaś nam jak świecy płomyk 
Bez buntu, bez słowa skargi, bezbronna.

Samotna w tej ostatniej drodze I tylko smutek bolesny, 
i pamięć żywa o Tobie w nas pozostanie,
Bo zawsze myślami będziemy przy Tobie."



poniedziałek, 22 grudnia 2014

Kilka słów od rodziców Zuzi.

Zuzia nie wygrała tej nierównej walki. Bezlitosna choroba pokonała ją, ale nasza królewna do końca była bardzo dzielna. Jej misja na ziemi zakończyła się. Bóg zabrał ją do siebie do świata aniołków, do świata bez cierpienia i bólu.
Dziś to wiemy, że Zuzieńka otworzyła wiele ludzkich serc, otworzyła wiele ludzkich oczu na cierpienia, choroby i tragedie małych dzieci – wojowników, takich jak Zuzia. Tyle serc ją pokochało, że momentami mieliśmy wrażenie, że jest ona nie nasza, ale wszystkich. Zuzia przewartościowała nie jedno dorosłe życie. Wskazała drogę.
W obliczu jej choroby doświadczyliśmy niewyobrażalnej życzliwości od wielu, wielu ludzi. Często słyszeliśmy, że to wyjątkowe dziecko, malutka krucha istotka, ale wielka wojowniczka, dzięki jej woli walki inni walczyli o nią.
My rodzice Zuziuni z całego serca dziękujemy za okazaną dobroć, pomoc, zainteresowanie, za modlitwę. Dziękujemy za to, że los naszej Zuzi nie pozostał Wam obojętny. Dlatego pragniemy poinformować Was kochani o naszej decyzji.

Tysiące osób pomagało zbierać nam pieniążki na leczenie Zuzi za granicą.  Ponad 3 000 tys. osób dokonało wpłat na subkonto w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą” oraz na portalu Siepomaga. Dziękujemy. Poza tym na subkonto wpłacane były pieniążki z wszelkich zorganizowanych akcji. Razem na koncie fundacji została uzbierana kwota ponad 394 000,00 tys. zł. To przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania. Zgodnie z naszą wolą środki te zostały przekazane na wybrane przez nas, chore dzieci z fundacji „Zdążyć z Pomocą”. Na chwilę obecną została przeksięgowana kwota 25 000,00 tys. zł dla Adasia. Czekamy na dalsze zatwierdzenie listy wybranych dzieci w fundacji i zamknięcie subkonta. Jak tylko dostaniemy potwierdzenie to poinformujemy wszystkich.
Mamy nadzieję że choć trochę wspomożemy inne dzieci, a po naszej wspólnej walce, po ludzkiej życzliwości, po kochanej Zuziuni zostanie trwały ślad i choć trochę ukoi nasze zbolałe serca.

Strata dziecka to niewyobrażalna tragedia, wielka rana. Wierzymy, że uleczyć może ją tylko Bóg i Jego miłość, wierzymy także, że nasz kochany aniołek jest teraz szczęśliwy, nie cierpi i uśmiecha się do nas. Niech ten trud, wysiłek i zaangażowanie dziesiątek ludzi o wielkich sercach, nie pójdzie na marne – pomagajmy dalej. Wiele dzieci znajduje się w podobnej sytuacji jak nasza Zuzia, chorują i cierpią.

Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami od samego początku, Pani Dr n med. Beacie Zalewskiej-Szewczyk - ordynator VII oddziału Onkologii i Hematologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 im. M. Konopnickiej w Łodzi, lekarzom prowadzącym, a także wszystkim siostrom – ciociom za troskliwą i profesjonalną opiekę medyczną, za okazane serce, ciepłe słowa, życzliwość i cierpliwość. 

Dziękujemy także wszystkim cudownym rodzicom dzieci chorych, razem z nami przebywających na oddziale, za pomocną dłoń, słowa otuchy, dawanie nadziei, wspieranie nas.
Dziękujemy wszystkim, którzy w tak bolesnej dla nas chwili dzielili z nami smutek, żal, jednocześnie okazywali wiele serca, duchowego wsparcia, współczucia i życzliwości, wszystkim mówimy „Bóg zapłać”.


a Zuzia ?
Zuzia patrzy z obłoczków na naszą twarz 
i woła głośno zacznijcie się śmiać.
Jest mi tu dobrze nie boli mnie nic
Będę sobie z Matką Bożą wianuszki wić.

a My ?
Nadzieja.........została nam ona
że przemieniła się Zuziunia ….. w pięknego Anioła


Jeszcze raz wszystkim z głębi serca dziękujemy

Ewa i Bogdan 

niedziela, 21 grudnia 2014

Msze Św.

Kochani przedstawiam harmonogram Mszy Świętych w intencji Zuzieńki,  które będą odbywać się o godz. 17:30 w kościele Bł. Karoliny Kózkówny w Szczepocicach oraz jedna ( 4.01.2015) w kościele Św. Marii Magdaleny w Radomsku o godz. 12:00
Modlitwie polecani będą Rodzice Zuzieńki oraz brat Jakub.
Oby Pan Bóg ukoił Ich zbolałe serca i trzymał za rękę prowadząc dalej przez życie.

Wierzymy, że to właśnie Zuzieńka wyjdzie kiedyś na spotkanie tym, którzy dziś tak bardzo za Nią tęsknią... To Ona - z anielskimi skrzydełkami i aureolką - kiedyś sama otworzy bramy Niebios i poprowadzi tam, gdzie nie ma bólu, smutku i łez... Każdy dzień przybliża nas do spotkania z Nią...





Kolejne Msze Święte...

Msze Św.
W kościele Bł. Karoliny Kózkówny w Szczepocicach
Modlitwie polecani będą rodzice Zuzieńki , brat Jakub

godz. 17. oo

09.04.2015 – od sąsiadów Klekowskich
11.04.2015 – od zarządu i pracowników fundacji Św. Barbary
20.04.2015 – od rodziny Nowickich
28.04.2015 – od rodziny Trajdosów
04.05.2015 – od wydziału edukacji Urzędu Miasta w Radomsku
11.05.2015 – od Anny i Stanisława Nosal z dziećmi
                      od Lucyny i Wojciecha Durlak
                      od Emilii i Kazimierza Mazik z rodziną
19.05.2015 – od cioci Renaty z rodziną z Radomska
23.05.2015 – od rodziny Jareckich
03.06.2015 – od rodziny Matyjaszczyków i Mielczarków
13.06.2015 – od Sędziów i Pracowników Sądu Rejonowego w Radomsku
16.06.2015 – od rodziny Sikorskich i Stępniów
23.06.2015 – od Anety i Piotra Zaskórskich
09.08.2015 – od wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta w Radomsku
30.08.2015 – od rodziny Aleksandrowiczów z dziećmi
08.09.2015 – od Dariusza Śliwakowskiego z Widzówka
16.09.2015 – od Edyty Rybak z rodziną
21.09.2015 – od Krystiana Chmielarza z żoną
29.09.2015 – od sąsiadów z Osiedle Leśne Dąbrówka
03.10.2015 – od Pierwszego Koła Różańcowego w Szczepocicach
07.10.2015 – od sąsiadów z Osiedle Leśne Dąbrówka
13.10.2015 – od Beaty i Wiesława Bielas z rodziną
15.10.2015 – od rodziny Nowakowskich i Gryberów

O kolejnych intencjach będziemy informować...


"Zgasłaś nam jak świecy płomyk 
Bez buntu, bez słowa skargi, bezbronna.
Samotna w tej ostatniej drodze I tylko smutek bolesny, 
i pamięć żywa o Tobie w nas pozostanie,
Bo zawsze myślami będziemy przy Tobie."