poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Zaproszenie na Mszę Św.

W sobotę 2 maja 2015 r. o godz. 17:45 w kościele bł. Karoliny w Szczepocicach będzie odprawiona Msza Św., którą rodzice Zuzieńki zamówili w intencji wszystkich osób, które w jakikolwiek sposób pomagali Zuzi i Jej najbliższym w tym trudnym czasie... jakkolwiek pomagali udźwignąć ten krzyż... czy duchowo, materialnie, modlitwą czy dobrym słowem...


Kochani, rodzice Zuzieńki bardzo liczą na obecność Was wszystkich w tym dniu, dlatego pamiętajcie, żeby być... serdecznie Was wszystkich zapraszamy.



poniedziałek, 23 marca 2015

Dziś jest Twoje święto Aniołku......





"Jeśli dzięki jakiemuś człowiekowi 
było na ziemi trochę więcej miłości i dobra,
światła i prawdy, to jego życie miało sens."
Alfred Delp


3 lata temu na świecie pojawiła się maleńka, śliczna dziewczynka o imieniu Zuzia... niby zwyczajna, a taka nie-zwyczajna...
W swoim króciutkim życiu tak wiele wycierpiała. I choć była z nami tylko parę chwil... podczas tej zaciętej walki ze śmiertelną chorobą osiągnęła bardzo wiele. 
Choć Bóg zechciał Ją mieć już u siebie... pozostawiła w każdym, kto miał okazję poznać jej historię ślad, który trwa. Pokazała  jak walczyć o to, co w życiu ważne. Pokazała jak ogromna miłość łączy dziecko i rodziców, o czym często człowiek zapomina. Otwarła tysiące serc na cierpienie drugiego człowieka. 


Zuziu... czy w niebie też jest tort a na nim świeczki... jak Aniołki świętują swoje urodziny?
Kolejne pytania, które dla nas nadal są zagadką...  a na które Ty już znasz odpowiedź... 
My wierzymy, że świętujecie tam niebiańsko, tańczycie i śpiewacie skacząc po chmurkach... nie znając bólu, nie czując łez... nie wiedząc co to szpital, nerwy, stres.... tak bardzo chcemy w to wierzyć, pomimo, iż serca rozdziera nieludzka tęsknota, ból i wszechogarniająca pustka...



 " A my Ci dzisiaj nasz Aniele przynosimy kwiaty najpiękniejsze
A my Cię dzisiaj nasz Aniele utulimy w myślach
A my dziś światełko dla Ciebie zapalamy i kołysankę cicho śpiewamy
I chociaż poczta nie dochodzi do nieba, nasze głośne śpiewanie doleci gdzie trzeba.
Przynosimy swoje serce i pamięć w darze, modlitwę i nasze zwrócone ku górze twarze..."
(znalezione w sieci)




Dziś o godz. 17:00 w kościele pw. bł. Bł. Karoliny w Szczepocicach będzie odprawiona Msza Św. w intencji śp. Zuzieńki

piątek, 13 marca 2015

Pomóżmy Rayyankowi

Kochani... na pewno pamiętacie zbiórki elektrośmieci dla Zuzieńki... teraz dzięki zaangażowaniu naszej kochanej Sylwii:) i firmie Czech Recykling taka zbiórka będzie przeprowadzona, by pomóc małemu Rayyankowi.
https://www.facebook.com/pages/Uratujmy-nóżke-Rayyana/174916662696330

Zbiórka odbędzie się w CZĘSTOCHOWIE w dniu 11.04.2015r. (sobota)

Bardzo prosimy przyłączcie się... Was to nic nie kosztuje, a dla tego chłopca to będzie wielkie wsparcie gdy mnóstwo osób się w to włączy.
Wy pozbywacie się różnych elektrośmieci - elektroodpadów , a firma Czech Recykling zamieni je na złotówki Emotikon smile

Pozbywając się zużytych, zbędnych sprzętów elektrycznych i elektronicznych można wspomóc leczenie RAYYAN'KA SZCZEPANIAKA - możemy przybliżyć Go do pierwszych wymarzonych kroczków. 

Emotikon heart
W godzinach 9.00-15.30 w wyznaczonych miejscach na częstochowian będzie czekał specjalnie oznakowany samochód, do którego można dostarczyć elektroodpady takie jak: lodówki, zamrażarki, kuchenki, odkurzacze, radia, telewizory, monitory, telefony, komputery, drukarki, elektronarzędzia, a także zużyte baterie, akumulatory czy płyty CD.

Więcej informacji o firmie na http://czech-recykling.pl/




poniedziałek, 2 marca 2015

4 miesiące....


W pamiętaniu, we wspomnieniu, 
w rozmyślaniu, w rozmodleniu 
W każdej chwili i w oddechu, 
W tańcu, w biegu i w uśmiechu 
We łzach wszystkich, w kwiatach, 
w tęczy i w tęsknocie, która męczy 
wszędzie jesteś, w każdym drgnieniu 
We mnie całej, w moim śnieniu 
Jesteś zawsze, zawsze będziesz 
moja miłość z Tobą wszędzie....




poniedziałek, 2 lutego 2015

3 miesiące bez Ciebie Zuziu.....

… żyję nadzieją, że znów się Zuziu spotkamy
a wtedy sobie i światu wybaczę ...
… żyję nadzieją, że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej …
niewiele czasu nam Zuzieńko było dane
to jakby nuty raz tylko zagrane
fragmentu twojej skarbeczku melodii
lecz ja nauczyłam się tych nut na pamięć
i będę nocą i dniem po cichu nucić
i tylko czasami mój głos się załamie
bo wiem, że nie możesz do nas wrócić .....

..................Mama.............

poniedziałek, 19 stycznia 2015

HISTORIA MALUTKIEJ DZIEWCZYNKI

HISTORIA MALUTKIEJ DZIEWCZYNKI

"Była sobie kiedyś pewna rodzina, niby zwyczajna a jednak wydarzyło się w niej coś, co zmieniło życie wielu ludzi.
Pewnego dnia przyszła na świat Malutka Dziewczynka. Była tak maleńka, że rodzice drżeli o jej życie i każdy dzień był oczekiwaniem. Ale Malutka Dziewczynka rosła i rozwijała się jak każde dziecko, a gdy rodzice zobaczyli jej pierwszy uśmiech, śmiał się cały świat. To był najszczęśliwszy dzień w ich życiu. A Malutka Dziewczynka? Rosła, rosła i rosła. Była bardzo rezolutnym i wesołym dzieckiem. Miała 100 pomysłów na minutę i wszędzie było jej pełno. Rodzice cieszyli się, że Mała tak pięknie się rozwija. Rodzina żyła sobie w spokoju i miłości, ciesząc się zwykłymi rzeczami. Aż któregoś dnia stało się coś dziwnego i niepokojącego. Malutka Dziewczynka zmarkotniała. Nie chciała jeść, bawić się ani nawet figlować, co miała w zwyczaju. Rodzice zabrali ją do lekarza, jednego, drugiego, trzeciego, aż w końcu stało się, zapadła diagnoza. Malutka Dziewczynka była bardzo poważnie chora. Musiała przebyć długotrwałe leczenie, które miało zakończyć się bardzo, bardzo drogą terapią. Rodzice nie mieli takiej kwoty , ale to ich nie załamało, zaczęli walczyć o każdy dzień, o swoje Malutkie Szczęście. I wtedy zaczęło dziać się coś zaskakującego. Ludzie z otoczenia rodziny zaczęli ze sobą współpracować, aby ich wspomóc i wspólnymi siłami zebrać potrzebną kwotę. Najpierw była to najbliższa rodzina, potem dalsza, potem przyjaciele, znajomi, sąsiedzi aż w końcu o Malutką Dziewczynkę walczyły tłumy ludzi, którzy przejęli się jej losem. Nikt nie pozostał obojętny. Jeśli nie materialnie , wspierali duchowo, modlili się, pocieszali w gorszych chwilach i cieszyli się w lepszych. A Malutka Dziewczynka czuła, że nie jest sama, że ma wsparcie tłumu ludzi, że rodzice nie są sami, że wszyscy stoją za nimi murem i walczyła. Dzielnie walczyła, wszyscy byli pod wrażeniem skąd w takiej Malutkiej Istotce taka siła walki. Długo Malutka Dziewczynka się nie poddawała, ale niestety los chciał inaczej. Malutkie serduszko Malutkiej Dziewczynki pewnego dnia zatrzymało się, nie wytrzymało siły potwora. Malutka Dziewczynka odeszła.
Ale to nie koniec tej historii. Okazało się że malutka dziewczynka była Aniołem, którego Bóg zesłał aby wypełnił misje tu na Ziemi. Malutka Dziewczynka otworzyła wiele ludzkich serc i oczu na cierpienie i okrutne choroby małych dzieci. Połączyła wielu ludzi, którzy działali wspólnie w jednym celu, choć wcześniej nawet by na siebie nie spojrzeli.

Kiedy Malutka Dziewczynka poczuła, że jej czas na Ziemi się skończył, wróciła do Domu, do Boga Ojca i teraz patrzy z góry i uśmiecha się bo widzi, że ci wszyscy ludzie, którzy o nią walczyli, w dalszym ciągu wspierają jej najbliższych i nie są obojętni na krzywdę innych Malutkich Dzieci, dotkniętych ciężką chorobą. I choć ciałem nie ma jej pośród nich, to pozostanie w ich myślach i sercach na zawsze..."
autorką jest "ciocia" Zuzieńki - Iza